Azja 2019,  Kambodża

Phnom Penh czyli to nie jest kraj dla pieszych ludzi

0

Przyznam że nie mam pojęcia jak to wszystko tu działa, kto ma pierwszeństwo i jak to się dzieje, że nie ma wypadków… Skutery i tuk tuk są wszędzie, kręcą w lewo, przecinają po skosie 3 pasy, jadą pod prąd… A pośród tego my… Próbujący przejść na drugą stronę albo iść chodnikiem zastawionym przez skutery.

Na szczęście jest GrabTukTuk, ichniejszy Uber, którym można zamawiać tuk tuki w normalnych cenach i oddać swe życie w ręce sprawnego kierowcy, który przeciska się sprawnie w tej masie…

Tuol Sleng (SP-21)

Z Phnom Penh zapamiętam muzeum ludobójstwa, które się tu działo podczas panowania Czerwonych Khmerów, 40 lat temu. Muzeum jest w byłej szkole średniej, w której urządzono więzienia, w którym brutalnie, systemowo przesłuchiwano a potem skazywano na śmierć ludzi…

Podczas zwiedzania dobrze jest wziąć przewodnik audio.

Świadomie rezygnujemy z odwiedzania Pól Śmierci, miejsca kaźni i masowych grobów.

Odwiedzamy jeszcze jakąś świątynie, wieczorem szwędamy się promenadą wzdłuż Mekongu sącząc piwko i łapiąc powiewy wiatru.

Nie jestem fanem wielkich miast dlatego po 30 godzinach siedzimy już w busie na południe, w stronę plaż…

0

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o