Azja 2019,  Tajlandia

Sawadii Bangkok

4+

BKK

Na lotnisku zaskakująco sprawnie. Trochę stresu było w punkcie imigracyjnym bo należy przedstawić dowód opuszczenia Tajlandii w przeciągu 30 dni. My oczywiście żadnego dowodu nie mamy. Ale po chyba sześciu pieczątkach byliśmy już po dobrej stronie odprawy.

Taxi

Wszystko idzie bardzo sprawnie. Jedna kolejka, jakieś 30 stanowisk do których podjeżdżają taksówki. Udało nam się rozśmieszyć Pana taksówkarza, który bardzo słabo mówił po angielsku, moją błyskawiczną nauką tajskiego. Także saa-waaa-dii 🙂

Chinatown

Po wyjściu z hotelu lekki kryzys… Trochę się chce, trochę nie chce, w sumie nie wiemy co robić i trochę się szwędamy… Na chodnikach pełno skuterów, tuk tuków i ludzi. W sumie brzydko, trochę śmierdzi, trochę pachnie smażonym kurczakiem…

W końcu trafiamy na Chinatown przez które leci czteropasmowa, zakorkowana ulica…

Jem coś czego normalnie bym nie zjadł bo jestem bardzo delikatny ale jest zaskakująco dobre..

Spacer, kolejne zmęczenie…

„Może weźmiemy tuk tuka i pojedziemy na Khaosan road?”

Khaosan road


Z 200 batów targujemy się na 100 i po średnio bezpiecznej trasie ładujemy w imprezowym centrum Bangkoku.

Humor od razu poprawia mi ta koszulka:

Spacerek, muza wokół, mohito, piwko i kończę tak:

(Wcześniej przeczytałem że smakuje jak mocno podsmażony chips) i tak smakuje. 100 TBH (12 PLN). Robi się zainteresowanie i następne skorpiony schodzą po 200 🙂

W międzyczasie Aga szama pad thai w jo.jo.pad-thai

A teraz siedzimy i pijemy piwko na pierwszym piętrze knajpy i obserwujemy tłum, otoczeni głośbą muzą z wielu kierunków.

Zaczyna mi się podobać 🙂

4+

6
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
AgatAgatmajkelAnna G.Krzysiek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krzysiek
Gość
Krzysiek

Nieźle. Ja ze skorpionem tylko zrobiłem sobie zdjęcie, ale larwy żarłem. Kruche i tłuste.
Koniecznie idźcie na masaże stóp i nie tylko!

Anna G.
Gość
Anna G.

Ale Wam dobrze! I jeszcze się targować umiecie. Niektórzy są po prostu zbyt doskonali! 😉

Agat
Gość
Agat
Agat
Gość
Agat

,